...
Przysiadlam i patrzylam. Byla tam droga stara,
prawie nieuczęszczana, poszłam.....
- Wierzysz w życie po porodzie?
- Jasne, coś musi tam być. Wydaje mi się, że my właśnie po to tu jesteśmy, by się przygotować na to, co będzie potem.
- Głupoty gadasz, żadnego życia po porodzie nie ma. Jakby miało wyglądać?
- Będzie więcej światła, może będziemy biegać, jeść buzią..
- Biegać się nie da! A kto słyszał, żeby jeść ustami, żywi nas pępowina.
- No nie wiem, ale zobaczymy mamę. Ona się będzie o nas troszczyć.
- Mama? Wierzysz w mamę? Kto to wg Ciebie jest?
- No przecież jest wszędzie wokół nas. Dzięki niej żyjemy, bez niej by nas tu nie było.
- Nie wierzę, żadnej mamy nie widziałem, więc jej nie ma.
- No jak! Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa albo poczuć jak głaszcze nasz świat, wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie zaczyna się później…. NZ
*Wszelkie prawa do prac zamieszczanych na stronie są zastrzeżone.
